Zdjęcia, zdjęcia...

Jak mawiają filmowcy... "film jest prawie gotowy, trzeba go tylko nakręcić".

Zdjęcia też już są prawie gotowe, trzeba je tylko wydrukować. Ostatnie tygodnie z różnymi przerwami testowałem papiery fotograficzne z wysokiej półki. Okazuję się, że nie każdy papier jest taki łatwy do zdobycia w naszym kraju, zwłaszcza papier Epsona a w szczególności mam na myśli Hot Press Bright i Cold Press Bright (a właściwie całą serię Signature Worthy) - owszem są w sklepach ale jako ozdoba na stronie www, w praktyce żaden sklep ich nie zamawia - "bo nikt ich nie kupuję" (?). Można sobie zamówić przez Epson Store, w magazynie niemieckim - "mają jeszcze kilka paczek", tylko trzeba mieć VAT EU czy coś tam...

Narzędziem zbrodni w moich testach był cudowny Epson Stylus Photo R2880 napędzany atramentami Ultrachrome K3 Vivid Magenta a królikami doświadczalnymi papiery: Epson Archival Matte, Ilford Galerie Gold Fibre Silk (barytowy), Ilford Galerie  Smooth Pearl oraz papiery Harman by Hahnemühle: Matt Cotton Smoot i Textured, Gloss Art Fibre zwykły i Warmote, Gloss Baryta  i Gloss Baryta Warmtone oraz Canvas (płótno).

Moją ulubioną częścią testu była obserwacja osób postronnych i wydawanych przez nie dźwięków, zdecydowanie zachowaniem najbardziej pożądanym, było powolne przesuwanie kciukami po papierze idące w parze z długim "noooooo".

Zostało jeszcze kilka papierów do przetestowania i w najbliższych dniach zapraszam do poczytania.